5/20/2019 06:09:00 PM

Rodzina po szwedzku

Rodzina po szwedzku

Mogę stwierdzić, że już dosyć mocno wczytałam się w szwedzką literaturę dla dzieci, a przez to zauważyłam, że szwedzcy autorzy nie boją się poruszać trudnych tematów... Chociaż być może tylko w polskim kontekście tematy te wydają się trudne. 

Będąc po lekturze serii o Tsatsikim i serii o Duni zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak jest przedstawiana rodzina? I wiecie co? Bardzo różnie. 


Tsatsiki mieszka w Sztokholmie razem ze swoja kochaną Mamuśką. W wychowaniu i opiece nad Tsatsikim pomagają babcia i dziadek, czyli rodzice Mamuśki. A gdzie jest Tata? Tata jest Poławiaczem Ośmiornic, mieszka na greckiej wyspie i na początku serii Tsatsiki nie zna swojego taty, chociaż trochę już o nim słyszał.   

Z kolei Morten mieszka tylko z tatą, który zupełnie nie radzi sobie z opieką nad synem. Wtedy wkracza Mamuśka i bierze Mortena pod swoje skrzydła. Morten jest stałym gościem w mieszkaniu i później, na jakiś czas, wprowadza się na ulicę Parkową. Dochodzi nawet do takiego momentu, że Morten nazywa Tsatsikiego swoim bratem.  

W tym szalonym mieszkaniu przy ulicy Parkowej jest też Jens, który na początku jest współlokatorem i wynajmuje pokój, jednak z czasem sytuacja się zmienia. Między nim a Mamuśką rodzi się poważne uczucie, biorą ślub i Jens zostaje tatą Tsatsikiego. A jeszcze później pojawia się mała Retzina – siostrzyczka Tsatsikiego. 

Wracając do Taty Poławiacza Ośmiornic -  Tsatsiki w końcu odwiedza go razem z Mamuśką. Wtedy poznaje też babcię i dziadka od strony Taty oraz jego siostrę z mężem i córką Eleną, która zostaje  towarzyszką zabaw podczas wakacji w Grecji. Rodzina Tatsikiego znacznie się powiększyła. 
Przyjaciel Tsatsikiego – Per Hammar mieszka razem z mamą, tatą i trzema siostrami. Dochodzi też do momentu krytycznego -  Per zastanawia się, czy nie dojdzie do rozwodu z powodu ciągłych kłótni pomiędzy rodzicami.  

Największym zaskoczeniem jednak jest Lisa – dziewczynka z trzema tatusiami! Jak to możliwe? Też się nad tym zastanawiałam, ale już wyjaśniam. Otóż jest tata pierwszy, czyli tata biologiczny, drugi tata to pierwszy mąż mamy, który zajmował się Lisą od urodzenia, a tata trzeci to nowy mąż mamy. 

W książce wspomniany jest również Toby, który od wielu lat nie ma kontaktu ze swoim tatą i mieszka tylko z mamą. 


A teraz przejdę do Duni. Jak wygląda jej rodzina? Dunia mieszka razem z tatą w Sztokholmie. Kilka lat wcześniej mama Duni bardzo zachorowała i trafiła do szpitala. Niestety, nie udało jej się wrócić do domu, odeszła z aniołami do nieba. W opiece nad Dunią pomagają babcia i dziadek od strony mamy. Jest też kuzyn Svante, który mieszka razem z mamą w domu obok babci i dziadka i często bawi się z Dunią. 

To nie jest cała rodzina Duni. Tata jest z pochodzenia Włochem i to właśnie tam, a konkretnie w Rzymie, mieszka jego mama, czyli babcia Lucia oraz brat Giuseppe z żoną Donatellą i dziećmi Roseanną i Alessandrem. 

Ale to nie koniec rewelacji w rodzinie Duni. W trakcie pobytu w szpitalu tata poznaje Werę, z którą się zaprzyjaźnia. Jednak Dunia na początku nie potrafi pogodzić się z nową sytuacją, że już nie będzie całym światem swojego taty i nie akceptuje Wery. Dochodzi do spięć pomiędzy całą trójką. Jednak, w kryzysowej sytuacji, to właśnie do Wery, Dunia zwraca się o pomoc, a ta nie zostawia jej samej, opiekuje się nią niczym własną córką. W trakcie całej tej historii Dunia dowiaduje się o zawartych w tajemnicy zaręczynach i planowanym ślubie. Uświadamia sobie jak odwołanie zaręczyn wpłynęło na jej tatę. Dunia dojrzewa i rozumie, że jej tata też ma prawo do szczęścia, którego ona nie może mu dać, ale to wcale nie oznacza, że jest dla niego mniej ważna. 

W książce jest również Frida – najlepsza przyjaciółka Duni. Ona z kolei mieszka z mamą, siostrą i ojczymem. Biologiczny tata Fridy i jej siostry mieszkają w innym mieście, jednak co jakiś czas go odwiedzają. 

Mocno się zastanawiałam nad tym, jak na te wszystkie historie w serii o Duni zareaguje moja 7-letnia kuzynka. Śmierć mamy Duni, mieszkanie z jednym rodzicem, dziewczyna taty Duni to przecież sporo rewelacji. Jednak, ku moje dużemu pozytywnemu zaskoczeniu, przyjęła to bez problemu i z dużą swobodą streszczała mi treść książek oraz opowiadała o tym co się dzieje w życiu Duni. 

Kim jest rodzina? Kto do niej należy? Jak rodzina może wyglądać? Jak rodzina może się zmieniać? Nie ma jednej, prostej odpowiedzi na te pytania. Odpowiedzi możemy szukać, między innymi w szwedzkich książkach dla dzieci, takich jak te o Duni i Tsatsikim. Jestem pod wrażeniem tych książek, poruszają poważne i trudne tematy (i to  nie tylko ten o rodzinie). Do tego przepełnione są poczuciem humoru i świetne do tego, by dziecko zaczęło przygodę z samodzielnym czytaniem. Przede wszystkim to dobry sposób, aby temat rodziny w ogóle zacząć, pokazać, że każda jest inna i różni się od pozostałych oraz, że każda rodzina jest ważna, bez względu na to jak bardzo jest zakręcona. 



autor: Moni Nilsson
tytuł: Tsatsiki i Mamuśka
tłumaczenie: Barbara Gawryluk
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2016
tytuł oryginalny: Tsatsiki och Morsan
rok pierwszego wydania: 1995

autor: Moni Nilsson
tytuł: Tsatsiki i Tata Poławiacz Ośmiornic
tłumaczenie: Barbara Gawryluk
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2018
tytuł oryginalny: Tsatsiki och Farsan
rok pierwszego wydania: 1996

autor: Moni Nilsson
tytuł: Tylko Tsatsiki
tłumaczenie: Barbara Gawryluk
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2016
tytuł oryginalny: Bara Tsatsiki
rok pierwszego wydania: 1997

autor: Moni Nilsson
tytuł: Tsatsiki i miłość
tłumaczenie: Barbara Gawryluk
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2014
tytuł oryginalny: Tsatsiki och kärleken
rok pierwszego wydania: 1999

autor: Moni Nilsson
tytuł: Tsatsiki i Retzina
tłumaczenie: Barbara Gawryluk
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2016
tytuł oryginalny: Tsatsiki och Retzina
rok pierwszego wydania: 2001

autor: Moni Nilsson
tytuł: Tsatsiki i Per
tłumaczenie: Barbara Gawryluk
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2017
tytuł oryginalny: Tsatsiki och Hammarn
rok pierwszego wydania: 2015
autor: Rose Lagercrantz, Eva Eriksson
tytuł: Moje szczęśliwe życie
tłumaczenie: Marta Dybula
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2016
tytuł oryginalny: Mitt lyckliga liv
rok pierwszego wydania: 2010

autor: Rose Lagercrantz, Eva Eriksson
tytuł: Moje serce skacze z radości
tłumaczenie: Marta Dybula
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2015
tytuł oryginalny: Mitt hjärta hoppar och skrattar
rok pierwszego wydania: 2012

autor: Rose Lagercrantz, Eva Eriksson
tytuł: Kiedy ostatnio byłam szczęśliwa
tłumaczenie: Marta Dybula
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2016
tytuł oryginalny: Sist jag var som lyckligast
rok pierwszego wydania: 2014

autor: Rose Lagercrantz, Eva Eriksson
tytuł: Życie według Duni
tłumaczenie: Marta Dybula
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2015
tytuł oryginalny: Livet enligt Dunne
rok pierwszego wydania: 2015

autor: Rose Lagercrantz, Eva Eriksson
tytuł: Do zobaczenia następny razem
tłumaczenie: Marta Dybula
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2017
tytuł oryginalny: Vi ses när vi ses
rok pierwszego wydania: 2016

autor: Rose Lagercrantz, Eva Eriksson
tytuł: Szczęśliwy ten, kto dostanie Dunię
tłumaczenie: Marta Dybula
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2018
tytuł oryginalny: Lycklig den som Dunne får
rok pierwszego wydania: 2018


5/11/2019 01:20:00 PM

Równość?

Równość?


Tajemniczo brzmiąca Egaliterra to książka, o której dowiedziałam się z telewizyjnego programu poświęconego literaturze. Niestety, nie zdołałam zapamiętać tego nietypowego tytułu i pomimo moich intensywnych poszukiwań, nie udało mi się jej odnaleźć. Jakiś czas później okazało się jednak, że książka jest w księgarni, w której pracowałam.  Kiedy już znalazła się w moich rękach, to wiadomo jak to się skończyło - wróciła ze mną do domu.


Tytułowa Egaliterra to planeta w przestrzeni kosmicznej, gdzie można odnaleźć kraj o nazwie Egalitania, zamieszkany przez blisko 40 milionów mieszkańców, którymi są Misie Egalimisie.


Według Misiowej konstytucji wszystkie Misie są równe. Tak samo mówi Misiowy rząd i przytakuje niebieską głową Misiowy prezydent. Zgadzają się z tym Misiowy parlament i przywódcy Misiowych partii. Oficjalnie wszystkie Misie są równe. I tak samo mówią szefowie Misiowych banków. Taki sam przekaz wychodzi z debaty na temat równości w Misiowej telewizji, potwierdzają to prezesi stacji telewizyjnych. Zgadzają się z tym również zarządy Misiowych firm oraz redaktorzy naczelni Misiowych gazet. Nawet Misiowy Pan Bóg i jego Misiowi pomocnicy głoszą, że wszystkie Misie są absolutnie równe.


Tylko... czy aby na pewno tak jest?


Różowe Misie i Misie z wózkami, zaczynają kwestionować mainstreamowy przekaz o równości wszystkich Misiów. Robią to, uderzając głowami o szklany sufit, przyklejając się do lepkiej podłogi i zarabiając o 20% mniej niż Misie niebieskie. Nie pozostają bierne. Wychodzą na ulice z czarnymi parasolkami i mówią głośne BASTA!!!. Zaczynają walczyć o swoje.


Gdyby Misie mogły wejść w cudze buty i spojrzały na siebie cudzymi oczami, to mogłyby zobaczyć, że serca Misiów niebieskich, jak i różowych są dokładnie takie same - są równe.


Na ostatnich stronach książki dowiadujemy się, jak ta równość wygląda w praktyce. Mimo, że kobiety to 52% społeczeństwa i na każde 100 absolwentów wyższych przypada aż 60 z nich, nie przekłada się to na zajmowanie przez nie ważnych stanowisk. W 16-sto osobowym składzie rządu tylko 6 to kobiety (sytuacja z kwietnia 2017). Z 460-ciu foteli poselskich, kobiety zajmują zaledwie 125 z nich, a w senacie liczącym 100 członków, kobiet jest tylko 13. W historii wolnej Polski, funkcji prezydenta  nigdy nie pełniła kobieta. W zarządach polskich banków nie znajdziemy żadnej kobiety. Kobiety stanowią zaledwie 4% członków Polskiej Akademii Nauk. W programach publicystycznych stanowią tylko 20% rozmówców, a wszyscy prezesi stacji telewizyjnych to mężczyźni. Tak jak redaktorzy naczelni pięciu największych dzienników. W zarządach dużych firm kobiety stanowią margines. W zarządach 70% spółek giełdowych nie znajdziemy żadnej z nich. Kobiety zarabiają niespełna 80% zarobków mężczyzn za wykonywanie tej samej pracy. Kobiety wykonują 70% prac w gospodarstwach domowych i razem z dziećmi stanowią 91% ofiar przemocy domowej, której w 95% sprawcami są mężczyźni. 95% dłużników alimentacyjnych to również mężczyźni. Sytuacja kobiet na rynku pracy jest trudniejsza w porównaniu do mężczyzn, są zwalniane jako pierwsze i dłużej starają się o pracę, kobiety częściej wykonują zawody słabiej opłacane. Emerytury kobiet są o 23% niższe od tych, które dostają mężczyźni.


Mimo zapisów w konstytucji art. 32. o zasadzie równości obywateli wobec prawa i art. 33. o zasadzie równości kobiet i mężczyzn, nie przekłada się to na życie kobiet.


Joanna Olech i Edgar Bąk w książce Egaliterra poruszają problem nierówności kobiet i mężczyzn. Poprzez tekst i formę graficzną pokazują, jak wygląda sytuacja kobiet w Polsce. Mimo oficjalnych przekazów ze strony rządowej i publicznej o ich równości wobec mężczyzn, nie przekłada się to na ich życie i udział w sferze publicznej oraz tworzeniu państwa. Kobiety stanowią mniejszość w rządzie, sejmie i senacie. Mimo, że kobiety stanowią większość absolwentów studiów wyższych nie przekłada się to na ich sytuację na rynku pracy i dostęp do wysokich stanowisk. I ta najsmutniejsza strona nierówności kobiet - kobiety i dzieci jako ofiary przemocy domowej, pozbawiane środków do życia poprzez niewypłacanie im alimentów i nieskuteczność państwa w ich obronie.


Dla mnie to niezwykła książka. Z jednej strony bardzo prosta forma, przystępny dla młodego czytelnika tekst i prostota ilustracji, a z drugiej poruszająca bardzo ważny i aktualny temat, zmuszająca do myślenia.


Jestem przekonana, że dzięki takim książkom możemy uczyć i uświadamiać dzieci, czynić z nich bardziej świadomych obywateli, społeczeństwo, które będzie dążyć do równości kobiet i mężczyzn, szanować słabszych i stawać w ich obronie.


Kolejna książka po Mam prawo, którą można wykorzystać do przeprowadzenia lekcji obywatelskiej, czy to przez nauczycieli, czy przez nas w zaciszu domowym.




autor: Joanna Olech, Edgar Bąk
tytuł: Egaliterra
wydawnictwo: Wytwórnia
rok wydania: 2017
rok pierwszego wydania: 2017

5/03/2019 03:25:00 PM

Obywatelska lekcja

Obywatelska lekcja


Niepozorna książka, na którą trafiłam zupełnie przypadkiem, ale kiedy już znalazła się w moich rękach, to nie mogłam bez niej wyjść z księgarni.


Masz prawo, węgierska książka wydana w Polsce przez wydawnictwo Namas, to pozycja adresowana przede wszystkim do dzieci, ale pewnie niejednemu dorosłemu przydałaby się taka lektura.


13 grudnia 2006 roku została przyjęta przez ONZ Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych, którą Polska podpisała 30 marca 2007, a 23 grudnia 2010 została ratyfikowana przez całą Unię Europejską. Tylko co to jest konwencja, co z niej wynika i kto tego pilnuje? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdują się na stronach Masz prawo.


Książka w prosty i przyjazny, wspierany ilustracjami, sposób tłumaczy dzieciom, czym jest konwencja, w jaki sposób powstał ten dokument, kto go stworzył, dlaczego jest taki ważny i co konkretnie z niego wynika. Opisuje i obrazuje wynikające z konwencji konkretne prawa i obowiązki państwa względem niepełnosprawnych. Tłumaczy też, czym jest niepełnosprawność i jakie mogą być jej rodzaje oraz inne pojęcia, które mogą być dziecku nieznane.


Bardzo podoba mi się pomysł tej książki, żeby poruszać z dziećmi tematy, które na pozór mogą wydawać się niełatwe. To dobry początek, żeby uczyć dzieci tolerancji i bycia obywatelem, a także empatii i poczucia odpowiedzialności za innych. Jeśli taka lekcja nie ma miejsca w szkole, możemy zrealizować ją w zaciszu domowym.






autor: Borbála Pőcz, Dóra Csányi, Tibor Kárpáti
tytuł: Masz prawo
tłumaczenie: Sebastian Stachowski
wydawnictwo: Namas
rok wydania: 2011
tytuł oryginalny: Jogod van
rok pierwszego wydania: 2008

4/01/2019 07:43:00 AM

Literacki Sztokholm #2 Tsatsiki

Literacki Sztokholm #2 Tsatsiki


Była to decyzja dość nagła i spontaniczna, ale świeżo po lekturze książek o przygodach Tsatsikiego i jego zakręconej Mamuśki postanowiłam zwiedzić Sztokholm śladami tej zakręconej rodzinki. Jak zwykle się nie zawiodłam, Sztokholm za każdym razem mnie zachwyca i ciągle w tym mieście odkrywam coś nowego, nie zważając ile razy już tutaj byłam i ile czasu spędziłam.



Zapewne nie będzie niczym zaskakującym, jeśli zaproponuję spacer zacząć od adresu (1) Dalagatan 46, czyli kamienicy, w której mieszkała Astrid Lindgren. Dla mnie to jest stały punkt każdej mojej wizyty w Sztokholmie, jakbym odwiedzała dobrą znajomą. Z drugiej strony to najbardziej rozpoznawalna szwedzka pisarka, a szczególnie jako autorka książek dla dzieci, więc pasuje do spaceru śladami książek o Tsatsikim.


Kiedy już znajdziecie się pod mieszkaniem Astrid Lindgren, to po drugiej stronie ulicy znajduje się (2) Vasaparken czyli park Wazów, na który miała widok z okien swojego mieszkania.


Park Wazów pojawia się kilka razy w serii o Tsatsikim. Pierwszy raz ma to miejsce w książce Tylko Tsatsiki. Tsatsiki i jego przyjaciel Per przed rozpoczęciem trzeciej klasy ćwiczą bycie dużym, do czego zaliczają się samodzielne powroty ze szkoły do domu, robienie sobie kanapek i odwiedzanie domu towarowego. Chłopcy wpadają na pomysł aby po raz pierwszy opuścić dzielnicę w której mieszkają i jako cel swojej wycieczki wybierają właśnie Park Wazów.

Teraz w zależności od tego co kto lubi można przejść przez park albo wzdłuż parku ulicą Odengatan do (3) Sankt Eriksplan czyli Placu Świętego Eryka.


Samodzielna wycieczka do innej dzielnicy niespodziewanie zamienia się w akcję szpiegowską. Po kradzieży parasola, który mógł być zamaskowanym karabinem maszynowym, chłopcy uciekają w stronę placu Sankt Eriksplan, a następnie odbijają w boczną ulicę i ukrywają się w bramie.

Z placu przechodzimy w ulicę (4) Sankt Eriksgatan, czyli ulicę Świętego Eryka, która na chwilę zmienia się w (5) Sankt Eriksbron, czyli most Świętego Eryka, by znów zmienić się w ulicę. Most i ulica to trasa, którą nasi bohaterowie śledzili starszą panią, a następnie trasa ucieczki z parasolem, tylko w odwróconej kolejności. Sankt Eriksgatan to też ulica, przy której mieszkał Per Hammar.





Za mostem znajdujemy się w dzielnicy Kungsholmen, czyli głównym miejscu akcji książek, szczególnie na początku serii, kiedy Tsatsiki rzadko ją opuszczał.

Proponuję skręcić w prawo w ulicę Alströmergatan, a następnie w lewo w (6) Arbetargatan, czyli ulicę Robotniczą. To jest z kolei adres zamieszkania Mortena, nazywanego również Mortenem Zasikanym Szczurem.



Idąc prosto dochodzi się do skrzyżowania z Sankt Göransgatan, czyli ulicę Świętego Jerzego. Przy skrzyżowaniu pod adresem Sankt Göransgatan 75 znajduje się (7) Kungsholmens Skola, czyli szkoła podstawowa. Myślę, że to właśnie do tej szkoły chodzi Tsatsiki.


Proponuję z Arbetargatan skręcić w lewo w Sankt Göransgatan i pójść w dół ulicy. Po drodze przejdziemy przez skrzyżowanie z Sankt Eriksgatan. Niedaleko skrzyżowania, a konkretnie patrząc w stronę mostu Świętego Eryka, po prawej stronie ulicy znajduje się (8) McDonalds. Jest to najbliższy parku McDonalds, więc to pewnie tutaj Tsatsiki zabrał Marię Grynwall na randkę w książce Tylko Tsatsiki.


Na końcu ulicy Świętego Jerzego znajduje się (9) Kronobergsparken, czyli park, przy którym mieszkał Tsatsiki, a konkretnie na (10) Parkgatan, czyli ulicy Parkowej, która będzie znajdować się po lewej stronie parku.





Niestety nie znalazłam kamienicy z numerem 9, pod którym miał mieszkać Tsatsiki i Mamuśka.

Jeśli się cofnąć ulicą Kronobergsgatan i skręcić w prawo w Drottningholmsvägen, to przed stacją metra Friedhemsplan znajduje się dom towarowy (11) Åhléns, przed którym spali bezdomni Suneta i Florin, którym Tsatsiki pomógł razem z Mamuśką w książce Tsatsiki i Per. Z drugiej strony dom handlowy to nie jest jakaś szczególna atrakcja i można spokojnie pominąć ten punkt.


A teraz spróbuję odtworzyć trasę z dziewiątego maja z książki Tsatsiki i Mamuśka, kiedy to nasz bohater razem z dziadkiem świętowali dzień, w którym Tsatsiki nauczył się chodzić.

Dziadek odebrał Tsatsikiego ze szkoły, więc zapewne szli ulicą świętego Jerzego, a potem skręcili w prawo w ulicę Świętego Eryka lub w Kronobergsgatan. Jako że ta druga idzie wzdłuż parku i krzyżuję się z ulicą Parkową, przy której był ostatni przystanek, proponuję się cofnąć i iść do końca prosto, a następnie skręcić w lewo Hantverkargatan. Patrząc przed siebie widać wieżę z trzema koronami. Jest to wieża (12) ratusza, który znajduje się na końcu ulicy tuż przed mostem. Warto poświęcić chwilę i pójść do parku za ratuszem, widok na panoramę miasta zdecydowanie jest tego wart, nawet w lutym. A jeśli będziecie tam w cieplejszym miesiącu, to może warto zastanowić się nad piknikiem?




Warto też rozejrzeć się dookoła ulicy, bo to w sąsiedztwie ratusza znajduje się nowe mieszkanie, w którym zamieszkał Tsatsiki ze swoją rodziną, po tym jak byli zmuszeni opuścić dawne lokum przy parku w książce Tsatsiki i Retzina.



Dalej prosto przez most Stadshubron, a następnie w prawo w ulicę Tegelbacken i znowu odbić w prawo w Strömgatan. To pewnie przy tym (13) bulwarze Tsatstiki łowił ryby. Trochę dziwne wydawało mi się łowienie ryb w centrum miasta, czy ktoś tak naprawdę robi? Jednak podczas tego spaceru widziałam pana z wędką, więc tym bardziej jestem pewna, że to właśnie o to miejsce chodzi.


Po prawej stronie widać budynek szwedzkiego Parlamentu, czyli Riksdagshuset.

Idąc prosto dochodzi się do Gustav Adolfs Torg, czyli skweru, który przyjął imię po królu Gustawie II Adolfie. Przy skwerze znajduje się (14) Kungliga Operan, czyli Opera Królewska, gdzie Tsatsiki z dziadkiem tradycyjnie zjedli lunch w restauracji mieszczącej się w tym samym budynku.



Naprzeciwko Kungliga Operan znajduje się (15) Ogród Królewski Kungsträdgarden, w którym Tsatsiki nauczył się chodzić.

     


Proponuję przejść przez cały park i dojść do ulicy Hamngatan i skręcić w lewo. Idąc w stronę centrum po prawej stronie znajduje się (16) NK, czyli dom towarowy Nordiska Kompaniet, gdzie Tsatsiki razem z babcią zakupił garnitur i prezent urodzinowy dla Marii Grynwall w książce Tsatsiki i Mamuśka. Na końcu ulicy znajduje się (17) Sergels Torg, gdzie jest jedno z wejść do stacji metra T-centralen oraz Kulturhuset, czyli Dom Kultury. To tutaj Tsatsiki poznał „najfajniejszą dziewczynę świata” - Elin Połykaczkę Ognia, z którą zeswatał Borówę w pierwszej książce z serii.




Stojąc u góry schodów przy Sergels Torg i patrząc w stronę Kungsholmen widać (18) dom towarowy Åhléns przy ulicy Klarabergsgatan. To w nim kradli Stoffe i Robin, starsi chłopcy, z którymi Tsatsiki spędzał czas po lekcjach po tym jak poważnie pokłócił się ze swoim przyjacielem Perem Hammarem w książce Tsatsiki i Retzina.


To koniec spaceru śladami książek o Tsatsikim. Spacer kończy się przy Sergels Torg w centrum miasta, stąd można bez problemu przesiąść się do metra i dojechać do dowolnej dzielnicy Sztokholmu, albo wybrać się na spacer po Gamla Stan, czyli starym mieście, jeśli ktoś jeszcze tam nie był.

Muszę przyznać, że odkryłam dzielnicę Kungsholmen na nowo, wcześniej byłam tutaj zwiedzając Sztokholm śladami Millennium – Stiega Larssona i Mikaela Blomkvista, o czym możecie przeczytać tutaj.

I sam Sztokholm odkryłam na nowo. Wcześniej zwiedzałam miasto śladami Astrid Lindgren (o tym tutaj), ostatnio śladami Millennium, a teraz śladami Tsatsikiego. I za każdym razem znajduję coś nowego w tym mieście i nie mogę się nim znudzić ani nasycić. Z kolei największym odkryciem podczas tego spaceru był dla mnie budynek ratusza i widok z parku za nim. Panorama miasta zapiera dech w piersiach.

Nie mogę się doczekać, kiedy znowu wrócę do Sztokholmu. Kolejny spacer inspirowany szwedzką literaturą jest w przygotowaniu. Nawet jeśli nie jestem ciałem w Sztokholmie, to zdecydowanie jestem tam myślami.



autor: Moni Nilsson
tytuł: Tsatsiki i Mamuśka
tłumaczenie: Barbara Gawryluk
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2016
tytuł oryginalny: Tsatsiki och Morsan
rok pierwszego wydania: 1995

autor: Moni Nilsson
tytuł: Tsatsiki i Tata Poławiacz Ośmiornic
tłumaczenie: Barbara Gawryluk
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2018
tytuł oryginalny: Tsatsiki och Farsan
rok pierwszego wydania: 1996

autor: Moni Nilsson
tytuł: Tylko Tsatsiki
tłumaczenie: Barbara Gawryluk
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2016
tytuł oryginalny: Bara Tsatsiki
rok pierwszego wydania: 1997

autor: Moni Nilsson
tytuł: Tsatsiki i miłość
tłumaczenie: Barbara Gawryluk
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2014
tytuł oryginalny: Tsatsiki och k
ärleken
rok pierwszego wydania: 1999

autor: Moni Nilsson
tytuł: Tsatsiki i Retzina
tłumaczenie: Barbara Gawryluk
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2016
tytuł oryginalny: Tsatsiki och Retzina
rok pierwszego wydania: 2001

autor: Moni Nilsson
tytuł: Tsatsiki i Per
tłumaczenie: Barbara Gawryluk
wydawnictwo: Zakamarki
rok wydania: 2017
tytuł oryginalny: Tsatsiki och Hammarn
rok pierwszego wydania: 2015

Copyright © 2016 ja Pippi , Blogger